Tag: wakacje

By Rafał Gromek,

Czy można się wyspać na zapas?

Zaczynają do nas docierać pytania w tematach związanych z aktywnością fizyczną, uprawianiem sportu, czy też po prostu o zdrowym stylu życia. Staramy się najszybciej udzielać odpowiedzi, a te najczęściej się powtarzające wykorzystywać będziemy jako temat dla naszych wpisów.

Dziś odniesiemy się do opisywanej już kiedyś również na naszym blogu kwestii snu. W poprzednich wpisach skupiliśmy się na tym jak bardzo sen jest ważny dla poprawnego funkcjonowania naszego organizmu (http://www.kidsandsport.pl/sen-czas-budowy-odpoczynku-spac/) oraz jak pomóc dziecku zasnąć (http://www.kidsandsport.pl/3-sposoby-na-latwiejsze-zasypanie-dziecka/). Teraz odpowiemy na pytanie: „Czy można wyspać się na zapas np. w weekend, wakacje lub ferie zimowe, by łatwiej wstawać rano do przedszkola, szkoły lub pracy?”

Dziecko - sen

W przytoczonych powyżej wpisach przestawiliśmy argumenty pokazujące jak ważny jest sen dla poprawnego funkcjonowania ciała każdego człowieka. Jeszcze większe znaczenie ma sen w procesie budowy naszego organizmu. I to zarówno w wieku dziecięcym gdy rośniemy, jak i później, gdy prowadzać aktywny tryb życia, chcemy dbać o prawidłową regenerację czy też wzrost masy mięśniowej. To właśnie odpowiednia ilość oraz jakość snu, w połączeniu z dostarczeniem dobrego budulca, czyli zbilansowanej diety, jest ważnym czynnikiem stanowiącym o zdrowiu, a przede wszystkim dobrym samopoczuciu. Oczywiście sen wpływa nie tylko na fizyczną stronę naszego życia. Na pewno każdy doświadczył kiedyś wyraźnego spadku możliwości koncentracji po nieprzespanej nocy. Śmiało można powiedzieć, że sen to regeneracja dla ciała i ducha (umysłu).

Czy zatem można wyspać się w weekend na zapas? Spędzić w łóżku pół soboty, a potem zarywać kolejne noce w tygodniu? Niestety nie. Oczywiście dobry wypoczynek da nam większą świeżość przez kolejne 2-3 dni, ale na dłuższą metę, tak się funkcjonować nie da. Szczególnie uwaga ta jest kierowana do nastolatków. Zaburzenia wywołane brakiem odpowiedniej ilości snu lub jego złą jakością mogą w dużym stopniu wpłynąć na sprawność umysłową i fizyczną organizmu, a zatem również na osiągane wyniki w szkole, pracy czy w klubie sportowym . Co z tego, że siedząc do późna powtórzyć można jeszcze jakąś część materiału, skoro na teście następnego dnia sprawność spadnie o kilkadziesiąt procent.

Podsumowując, spać w weekend dłużej, tak. Choć bez przesady, by nie zakłócić wyrobionego wewnętrznego zegara, który reguluje czas zaśnięcia i pobudki. Wierzyć, że wyśpimy się na zapas, nie. Każdej nocy dziecko w zależności od wieku powinno przesypiać 9-11 godzin.

——————–

Wpisy powiązane:

Sen – czas budowy i odpoczynku. Ile spać?

3 sposoby na łatwiejsze zasypianie dziecka

By Rafał Gromek,

3 pomysły na to jak zachęcić przedszkolaka do sportu i nauczyć nowych umiejętności ruchowych

Dzieci wchodząc w wiek przedszkolny mają ogromną ilość energii, którą chętnie pożytkują na zabawy. Zaczynają też dostrzegać zalety wspólnego spędzania czasu z rówieśnikami. Pomijając okazjonalne sprzeczki, a czasami wcale nie tak okazjonalne, są to świetne lekcje nawiązywania kontaktów i budowania relacji w społeczeństwie. Następuje odkrywanie różnych uczuć związanych z dawaniem i braniem, współpracą i dość bolesnym wyłączeniem z grupy. To ważne aspekty rozwoju emocjonalnego dzieci. Równocześnie, jest to czas ogromnej otwartości na otaczający świat. Gotowości do nauki i próbowania różnych jej aspektów. Jak wykorzystać ten okres do zaszczepienia radości z aktywności ruchowej, by później łatwiej radzić sobie w dorosłym życiu?

nasza_lokomotywa_piknik_1

Zacznijmy od tego, ile w teorii i średnio każdego dnia przedszkolak powinien spędzać czasu na zabawach i aktywności ruchowej. Ustalmy też, że liczymy tu zabawy, które faktycznie ze sportem się kojarzą. Bieganie po placu zabaw jest ok, ale już siedzenie w piaskownicy z tej kalkulacji wypada. Przyjmuje się zatem, że dzieci w wieku przedszkolnym powinny codziennie spędzać około 2 godzin w stanie wzmożonego wysiłku fizycznego. Z czego około 50% czasu, powinno zostać zorganizowanych tak, by dziecko rozwijało lub nabywało konkretne umiejętności motoryczne. Mamy zatem do zagospodarowania do 60 minut. Reszta to zabawy wolne, nadal jednak dostatecznie aktywne. Dziecko nie powinno być pozbawione zabawy ruchowej przez czas dłuższy niż 1 godzina, stąd prosty wniosek, że sport od samego początku powinien kojarzyć się z okresami relaksu i aktywnego odprężenia po wykonaniu innych prac i zadań. Jak wykazują rozliczne badania (np. wykonane przez American College of Sports Medicine), dzieci aktywne ruchowo, osiągają lepsze wyniki w nauce!

Druga sprawa, to zakres umiejętności motorycznych, których (oczywiście odpowiednio do zakresu wieku przedszkolaka) chcemy nauczyć. Staramy się pracować głównie nad elementami sprawności ogólnej, gibkości, zwrotności i szybkości. Dodatkowo zabawy powinny uwzględniać takie elementy jak podskakiwanie, przeskakiwanie, skok w przód, utrzymywanie równowagi, wszystko obunóż lub z użyciem naprzemiennie tylko jednej nogi. Kolejną grupą ćwiczeń jest łapanie i rzucanie. Pamiętajmy, że dziecko ma się rozwijać harmonijnie i równomiernie. Staramy się zatem stosować podobne ćwiczenia na każdą z rąk i nóg. Lateralizacja jest procesem postępowym i jej finalizacja następuje najczęściej w wieku 6-7 lat. Na szczęście obecnie coraz rzadziej spotyka się przypadki prób „przestawienia” dziecka lewostronnego na stronę prawą, czego skutkiem mogły być liczne zaburzenia rozwojowe. Oczywiście najczęstszym przypadkiem jest dominacja strony prawej, ale często spotykamy (cenioną w wielu dziedzinach sportu) dominację strony lewej lub też mieszaną, np. prawa ręka i lewe oko, itp. kombinacje.

Tyle teorii. Co zatem robić, jak zapewnić dziecku odpowiednią ilość ruchu i bodźców rozwojowych. Szczególnie w dni wolne, weekendy, ferie, wakacje, gdy w dużym stopniu pozbawienie jesteśmy pomocy przedszkola?

Odpowiedź pierwsza to … spacer. Ale z zadaniami. Taki specjalny. Aktywny. Zaczynamy od krótkich wyścigów. Biegiem, chodem. Przodem, tyłem, bokiem. Skacząc jak żabki, kangury. Robiąc długie korki jak bociany, idąc dostojnie jak żyrafy. Potem szukamy kryjówek i baz. Za tamtym drzewem, za tą ławką. Starsza dzieci ćwiczą też liczenie. Znajdź 3 żółte kwiatki, przynieś 5 kamyków. Ile jest okien w trzecim domu po lewej stronie drogi? Dla odważnych jest też śpiew. Bo przecież, jak wiadomo, śpiewać każdy może 🙂 Tak więc śpiewamy razem, rytmicznie, lub opowiadamy wierszyki czy zagadki. To pozwala iść dalej, chętniej, bez oglądania się na bolące nogi czy objawy znudzenia. Z czasem włączamy do zabawy zadania specjalne. Przejście po krawężniku, skok ze schodka, slalom między drzewami.

Propozycja druga to … oczywiście rower. Zaczynając od tych biegowych, przez 3 lub 4 kołowe, aż po klasyczny 2 kołowy. Tu następuje uderzenie w pierś własną autora tegoż wpisu. Nasze dziewczyny nauczyła jeździć mama. Tata się niestety nie wykazał, i stąd już chyba proste zastosowanie przysłowia „Obyś cudze dzieci uczył”. Wracając do roweru, daje on w każdym z wyżej wymienionych wariantów ogromną ilość możliwości. Trudniej jest tylko na nim skakać, co nie znaczy, że się nie da lub, że odwołując się do ochrony zdrowia i życia nakłonimy dziecko do zaprzestania różnych prób. Ale praktycznie wszystkie pozostałe ćwiczenia z paragrafu dotyczącego spaceru, da się tu implementować. Zresztą jak pokazuje przypadek naszych córek, rower jest płynnie zamieniany na hulajnogę czy nieco później również na rolki.

Na koniec, tego wpisu, a nie listy możliwości, dodajemy gry i zabawy zespołowe. Czyli wchodzimy w świat łapania, rzucania, odbijania i kopania. To początki budowania podstawy do przyszłych ćwiczeń i specjalizacji sportowej .Tylko nie nazbyt wczesnej albo chociaż prowadzonej w sposób przemyślany. Klasycznie bawimy się piłkami. Ale przecież rzucać można też papierowe samoloty, lotkę do badmintona, poduszki, etc. Uwaga na kamienie!!!

Wiele przykładów ćwiczeń pokazujemy w serii krótkich filmów wykonanych przy okazji akcji Zdrowo i Sportowo: http://zdrowoisportowo.edu.pl/zdrowo-i-sportowo/

Najważniejsze jest jednak, by pamiętać w tym miejscu, że dzieci w wieku przedszkolnym nie są w stanie zrozumieć, a już na pewno zastosować w praktyce złożonych zasad dyscyplin sportowych. I nie mówię tu o pozycji spalonej w piłce nożne, ale raczej o tym, że w tejże piłce nożnej np. nie łapiemy piłki w ręce. Odpuście zasady i cieszcie się grą. Dajcie wygrywać, ale po zaciętej walce. To buduje świetne relacje i wzmaga chęć rywalizacji. Pozwalajcie, a wręcz namawiajcie do częstych zmian dyscyplin i próbowania nowych, a tym samym do znalezienia czegoś ulubionego. Czyli sportu, który będzie dawał radość, a przy okazji zdrowie na całe dalsze życie.

—————————————-

Wpisy powiązane:

Sprawność fizyczna dzieci w wieku 2-4 lata

Sprawność fizyczna dzieci w wieku 4-6 lat

Czy Twojej dziecko jest sprawne fizycznie

By Rafał Gromek,

Relacja z Letniego, rodzinnego obozu sportowego w ośrodku Wiatraki na Mazurach, edycja 2016

Kolejny raz gościliśmy w ośrodku Wiatraki, i kolejny raz spędziliśmy tydzień pełen sportowych wyzwań i atrakcji. Jednak to co odróżnia nasz tego roczny obóz, to zajęcia artystyczne, które prowadziliśmy w ramach naszego nowego projektu Kids&Art

Kids&Sport - wakacje 2016 i trenerka Trixi
Kids&Sport – wakacje 2016 i trenerka Trixi

Podobnie jak to miało miejsce we wcześniejszych edycjach, zespół Kids&Sport organizował i animował codzienne, 3 godzinne zajęcia sportowe.

Kids&Sport - wakacje 2016 - zajęcia sportowe
Kids&Sport – wakacje 2016 – zajęcia sportowe

Dzieci zostały podzielone na grupy wiekowe, a program dostosowany do ich umiejętności ruchowych (Physical Literacy).

Kids&Sport - wakacje 2016 - physical literacy
Kids&Sport – wakacje 2016 – physical literacy

W ramach zajęć realizowany był program mini tenis (zgodnie z Tenis10) oraz autorski projekt, oferowany przez nas placówkom edukacyjnym, czyli Multisport.

Kids&Sport - wakacje 2016 - mini tenis
Kids&Sport – wakacje 2016 – mini tenis

Jednak to co najbardziej odróżniało tegoroczny pobyt w ośrodku Wiatraki to zajęcia artystyczne, które realizowaliśmy zgodnie z założeniami naszego najnowszego projektu, czyli Kids&Art.

Kids&Art - heliografia
Kids&Art – heliografia

Są to zajęcia i warsztaty artystyczne, w szczególności poświęcone sztukom wizualnym, fotografii, animacji poklatkowej, a nawet heliografii. Dużą atrakcją dla dzieci, była możliwość stworzenie przy pomocy aparatów Instax, dostarczonych przez FujiFilm Poland. Zabawy, śmiechu i radości było co nie miara 🙂

Kids&Art - zajęcia fotograficzne z aparatem InstaxFujiFilm
Kids&Art – zajęcia fotograficzne z aparatem InstaxFujiFilm

Zobaczcie koniecznie relacje zdjęciowe z zajęć i całości pobytu, które zamieszczaliśmy na profilach Kids&Sport w mediach społecznościowych:

https://www.facebook.com/KidsAndSport/

https://www.facebook.com/KidsAndEduArt/

https://www.instagram.com/kidsandsport/

https://www.instagram.com/kidsandeduart/

Dziękujemy wszystkim za udział, zabawę i zaangażowanie. Prosimy o komentarze i uwagi, bo bez nich nie będziemy mogli w pełni rozwijać naszych usług i produktów. Ale przede wszystkim… do zobaczenia w przyszłym roku i na kolejnych obozach sportowych.

——————————
Wpisy powiązane:

Plakat letniego, rodzinnego obozu sportowego w ośrodku Wiatraki na Mazurach

Letni, rodzinny obóz sportowy – zapowiedź

Wakacje 2016

By Rafał Gromek,

Kids&Sport to nie tylko zajęcia sportowe realizowane w czasie roku szkolnego, ale też pomoc w organizacji pikników sportowych lub sportowych półkolonii

Pogoda w tym roku nas na razie nie rozpieszcza, ale prognozy są coraz lepsze. Nadchodzi też czas pikników rodzinnych, a zaraz potem organizowanych coraz częściej przez przedszkola i szkoły półkolonii wakacyjnych.

Pragniemy zaoferować Państwu pomoc lub też kompleksową obsługę takich imprez. Szczególnie pikniki i spotkania z rodzicami mogą stać się areną bardzo ciekawych zmagań i zabaw sportowych, a tym samym okazją do pokazania, że wszyscy razem dbamy o zdrowie i aktywność ruchową dzieci.

Zapewniamy nie tylko szeroki wybór sprzętu, doskonałą kadrę, sprawdzony lub szyty na miarę scenariusz, ale też pomoc w poszukiwaniu dodatkowych atrakcji lub rozwiązań technicznych.

Chętnie też urozmaicimy zajęcia wakacyjne, półkolonie, sportowe tygodnie tematyczne. Wszystko to w przyjaznej atmosferze, pod opieka i z animacją trenerów, którzy przez cały rok prowadzą zajęcia sportowe w ramach projektu Kids&Sport.

By Rafał Gromek,

5 pomysłów i podpowiedzi na rodzinę aktywną ruchowo

Jeśli mielibyśmy podsumować teksty publikowane na naszym blogu, a dotyczące aktywności fizycznej, to zdecydowanie wybralibyśmy stwierdzenie „bądź zdrowym wzorem dla swojego dziecka”. Jakkolwiek jest to zdanie nie budzące kontrowersji, o tyle tak trudno jest nam w zabieganym i zapracowanym życiu wdrożyć je i wykorzystać w praktyce.

dziewczynka_spacer

W czasie roku szkolnego, kiedy dzieci tak dużo czasu spędzają w przedszkolu i szkole, odpowiedzialność za modelowe „prezentowanie” zdrowego i aktywnego stylu życia przechodzi częściowo również na nauczycieli i wychowawców. Niejednokrotnie przecież dziecko spędza z nimi więcej godzin w ciągu dnia niż z rodzicami w domu. Na ile wywiązują się z tych zadań jest tematem na inny wpis lub nawet ich całą serię. Warto jednak pamiętać o tej odpowiedzialności, szczególne w stosunku do dzieci najmłodszych.

Podczas wakacji letnich czy zimowych, zadanie tak często postulowanej przez nas edukacji, wraca w pełni na barki rodziców czy też szerzej, rodziny. Wykorzystajmy zatem ten czas na aktywizację ruchową nie tylko naszych dzieci, ale całej rodziny. Pokażmy im, że potrafimy to zaplanować i z prawdziwą przyjemnością wykonać. Pamiętajmy jednak, że dzieci są mistrzami w odczytywaniu nieszczerych lub nieprawdziwych intencji, a więc wybierajmy takie aktywności, które faktycznie przyjemność nam sprawią.

Do odpowiedniego doboru, dodajmy również elementy związane z prawidłowym stawianiem celów. To znaczy starajmy się nasze działania zaplanować, raz, że w zakresie stałej lub wyznaczonej pory dnia, a dwa pod względem zadań, które chcemy wykonywać. W przypadku ćwiczeń stricte sportowych można też dodać aspekt śledzenie postępów czy też wyników. Ale ostrożnie. Nie o wynik tu bowiem chodzi, ale o stałe polepszanie osiągnięć, przy równoczesnym czerpaniu satysfakcji z wysiłku fizycznego, a przede wszystkim okazji do wspólnego spędzania czasu i budowaniu nowego wymiary relacji rodzinnych.

1. Porządki i prace w domu lub ogrodzie

To wbrew pozorom wyczerpujące fizycznie zadania. Szczególnie dla małego dziecka, które dodatkowo zmagać się musi z własnymi ograniczeniami w zakresie koncentracji czy też koordynacji. Oczywiście najlepiej gdy mamy dostęp do np. ogródka. Pielenie, kopanie, podlewanie, sadzenie, to cały zestaw aktywności, które można wykonać razem lub zamienić w ciekawe zadania czy nawet współzawodnictwo.

2. Ćwiczenia niewymagające skomplikowanego lub licznego sprzętu

Ten punkt wynika wprost z doświadczeń naszej rodziny. Najlepiej wychodzi coś co nie jest skomplikowane, a wręcz spontaniczne i proste. Wykorzystajcie to co jest dostępne. Bo gra w boule na plaży czy w parku jest fascynującą zabawą, ale niech nie ogranicza Was brak gotowego zestawu kul. Mogą je świetni zastąpić kamienie czy muszle. Oczywiście wszystko to z poszanowaniem przyrody oraz bezpieczeństwa własnego i innych osób przebywających w pobliżu.

3. Zdobywanie nowych umiejętności

Zimowe czy letnie wyjazdy to wymarzony czas na próbowanie i zdobywanie nowych doświadczeń, a co za tym idzie umiejętności. Dzieci ze swej natury chcą próbować i poznawać. I w miarę możliwości, również, a może przede wszystkim, finansowych, pozwólmy, a wręcz zachęcajmy je do tego. Z tegorocznego urlopu przywieźliśmy doświadczenia aerobiku na plaży oraz lekcji jogi w parku. Próbujcie, dla siebie i dla dzieci.

4. Razem ze znajomymi czy sąsiadami

To nie jest najłatwiejsze w czasach gdy poparcie dla czyichś działań wyraża się poprzez odpowiednią aktywność na wybranym kanale mediów społecznościowych. Ale tak, da się namówić innych na wspólną wycieczkę, mecz, czy spacer z psem. Właśnie sami odkrywamy, że odwiedzające nas dzieci z dalszej rodziny wolą pograć w piłkę, iść na nadwiślańską plażę lub wybrać się na rowerową wycieczkę, niż oglądać centrum miasta. Przy okazji kuzynka, która w swoim kraju gra w piłkę nożną, pokazuje nam, że nie ma zupełnie respektu dla tej męskiej gry, a dokładnie gry w męski wykonaniu. Przyszło przełknąć gorycz porażki. Cała nadzieja, że dziewczyny zobaczyły, że tata potrafi dzielnie i z godnością dostać baty.

5. Zaczynamy od rzeczy prostych ale systematycznych

To ważna rada, gdyż łatwo jest zacząć, ale też łatwo się zrazić. Wielogodzinna piesza wyprawa, bez jakichkolwiek wcześniejszych przygotowań czy doświadczeń, może przynieść więcej szkód niż pożytku. Pamiętajcie, że mamy być wzorem zdrowym, a więc zadowolonym. Nie chodzi o bicie rekordu, a potem leczenie i rekonwalescencję. Zaczynamy tam gdzie skończyliśmy, czyli poprawnie rozpoznajemy aktualne możliwości. Swoje i dziecka. Jeśli dotychczas aktywności było w naszym życiu rodzinnym mało, to zaczynamy stopniowo i powoli ją wprowadzać. Niech to będzie dłuższy spacer, ale nawet nie codzienny. Może być co drugi czy trzeci dzień. Przyjdzie jeszcze czas na dłuższe wędrówki.

Na koniec prośba. Próbujcie. Raz się uda, innym razem nie. Ale potem uda się dwa razy z rzędu, a porażek będzie coraz mniej. Zróbmy to dla siebie i dla zdrowia swoich dzieci.